Start / O mnie
Bez kwalifikacji, bez niczego na sprzedaż

Kto to wszystko pisze

Nazywam się Tomasz. Jestem po czterdziestce, pracuję na rotacyjne zmiany w supermarkecie i przez te dwa lata trenowałem przy tym w komercyjnej siłowni. Ta strona istnieje, bo kiedy zaczynałem, nikt nie pisał dla takich jak ja.

Czym się zajmuję

Pracuję pięć dni w tygodniu, po osiem godzin, w supermarkecie. Prowadzę stoisko piekarni, rozładowuję dostawy, wykładam towar, rozbieram palety. Praca fizyczna, cały dzień, na nogach.

Przez większość tygodni zaczynam o 6:00 i kończę o 14:00. W niektóre tygodnie zaczynam o 14:30 i kończę o 22:30. Trzy albo cztery noce w miesiącu pracuję na nockę.

Nic w moim tygodniu się nie powtarza. To cała przesłanka tej strony.

Kim nie jestem

Chcę, żeby to było skrajnie jasne, bo internet jest pełen ludzi udających kogoś, kim nie są.

  • Nie jestem trenerem. Nigdy nie trenowałem nikogo poza sobą.
  • Nie mam kwalifikacji. Żadnych. Ani w treningu, ani w żywieniu, ani w niczym pokrewnym.
  • Nie jestem lekarzem, dietetykiem ani fizjoterapeutą.
  • Niczego nie sprzedaję. Nie ma żadnego programu, e-booka, coachingu ani kursu na końcu żadnego artykułu.

To, co mam, to dwa lata robienia tego na rotacyjnym grafiku w supermarkecie, po czterdziestce, z ciałem, które przeszło już poważny uraz kręgosłupa. To jedyne, co o sobie twierdzę, i jedyne, co czyni tę stronę wartą czytania.

Wszystko tutaj to doświadczenie jednego człowieka, spisane szczerze, łącznie z tym, co zrobiłem źle. Traktuj to tak i nie inaczej.

Dlaczego ta strona istnieje

Dwa lata temu zauważyłem rzeczy, które zauważa się w tym wieku. Podniesienie się z podłogi było trudniejsze. Plecy bolały w sposób, w jaki wcześniej nie bolały. Brzuch mi rósł, choć cały dzień byłem na nogach.

Więc poszukałem porad i nie znalazłem nic, co pasowałoby do mojego życia.

Każdy program zakładał, że trenuję te same dni każdego tygodnia. Każda dieta zakładała, że jem o tych samych porach. Każdy poradnik o śnie zakładał, że kładę się o jedenastej. Wszystko to było napisane dla ludzi ze stabilnym tygodniem, stabilnym zegarem biologicznym i pracą przy biurku.

Nic z tego nie przetrwało zderzenia z grafikiem zmianowym.

Więc doszedłem do tego sam, powoli, przez dwa lata, a potem to spisałem. To wszystko, czym to jest.

Dla kogo to jest

Jeśli masz ponad czterdzieści lat, pracujesz fizycznie na zmiany i zacząłeś zauważać, że robisz się słabszy, bardziej zesztywniały i cięższy — to jest napisane dla Ciebie.

Supermarket, magazyn, fabryka, logistyka, ochrona. Każdy, czyj tydzień się nie powtarza.

Skąd biorą się pieniądze

Ta strona jest darmowa i zamierzam to utrzymać. Utrzymuje się z reklam, i to jedyny powód, dla którego czytanie jej nic Cię nie kosztuje.

Nie sprzedaję produktów, nie biorę sponsoringu i nie polecam niczego dlatego, że mi za to płacą. Kiedy wspominam o czymś, czego używam — suplemencie, aplikacji — to dlatego, że naprawdę tego używam, i nikt mi nie płaci, żebym to mówił.

Dokładnie to, jakie dane są zbierane, przeczytasz na stronie prywatności.

Nic tutaj nie jest poradą medyczną

Jestem pracownikiem zmianowym, który trenuje. Nie żadnym specjalistą medycznym.

Zanim zaczniesz jakikolwiek program treningowy, zmienisz dietę albo weźmiesz jakikolwiek suplement, porozmawiaj z wykwalifikowanym specjalistą — zwłaszcza jeśli masz istniejącą chorobę, kontuzję albo bierzesz jakiekolwiek leki.

Piszę na tej stronie o własnym urazie kręgosłupa, bo ukształtował wszystko, co robię. To moja historia, nie wzór. Jeśli Twoje plecy albo kark kiedykolwiek sprawiały problem, potrzebujesz indywidualnej oceny, nie strony obcej osoby.

Masz pytanie albo uważasz, że się w czymś mylę?

Wolę zostać poprawiony, niż z przekonaniem mylić się publicznie. Napisz.

Napisz do mnie